niedziela, 21 stycznia 2018

Karyna z Młyna

Postanowiłem pójść za ciosem i spróbować kolejnego piwa z Glogera. Wybór padł na RED POLISH ALE (nie ukrywam, że nazwa mnie przyciągnęła). 

Alkohol 5%, Ekstrakt 12,5%, Goryczka 2/5

Zapach w butelce jest ulotny, miodowo-chmielowy. Po przelaniu do szklanki lekko malinowy. Przyjemny.

Kolor rubinowy, wpadający w brąz. Intensywny i zachęcający. Piana ładna, gęsta, drobnopęcherzykowa zostawia na szkle elegancki ślad.

W smaku delikatna goryczka rodzaju kawowego, przełamana karmelową słodyczą. Ciekawy i zdecydowany. Podoba mi się także pełne wrażenie w ustach.

piątek, 24 listopada 2017

Piwa od Glogera

Cztery piwa od Glogera, które dostałem na imieniny. Idealnie trafione, ponieważ, mimo że widziałem je w sklepie wielokrotnie, jakoś nigdy nie było mi z nimi po drodze. Teraz miałem ochotę skosztować.

Etykiety stonowane, ale rzucające się w oczy. Każda z hasłem "Obce piwa znać dobrze jest, swoje, obowiązek". Co racja, to racja.

Gorzkie Żale to piwo w gatunki American Pale Ale.

Alkohol 5,3%, Ekstrakt 12,5%, Goryczka 3/5

Zapach w butelce, podobnie jak w szklance jest słodowo - cytrusowy. Nie odrzuca, ale mało konkretny.

Ładny, bogaty kolor - dość ciemny. Wysycenie CO2 średnie do wysokiego. Dobra, gęsta piana. Mętne, chodź jakby nie do końca.

W smaku czuć goryczkę, ale jest złamana słodowym posmakiem. Trochę bezpłciowe, chociaż ma u mnie plus za dobre wrażenie w ustach.

Wilczy Dół to English Pale Ale.

Alkohol 4,3%, Ekstrakt 10%, goryczka 3/5

Z etykiety wynika, że to najbardziej lajtowe z czwórki.

Zapach jest drożdżowy, z wyczuwalną goryczką.

Kolor ładny, złocisty. Zbyt wysokie wysycenie CO2 poskutkowało powolnym, długotrwałym kipieniem po otwarciu. Piana obfita, gorzka - przywołuje smak dzieciństwa, gdy pozwalano już "spróbować piwnej piany".

Smak orzeźwiający z ładnie wydobytą goryczką. Przyjemny i godny polecenia.

Wesołe Ziele to American India Pale Ale.

Alkohol 5,5%, Ekstrakt 14%, goryczka 5/5

Zapach w butelce jest nieprzekonywujący. Niby chmielowy, ale mało wyrazisty. W szklance czuć cytrusy, więc jest nieco lepiej.

Ładna, miodowa barwa, fajna, gęsta piana, średnie wysycenie CO2 a sam trunek półprzejrzysty.

Goryczka nie jest dominująca (to z pewnością nie 5/5), a jej charakter jest ziołowy - "podjeżdża apteką". Nie jest złe, ale nic wybitnego.

Płocha Gocha to Belgian Blond Ale.

Alkohol 6%, Ekstrakt 14%, goryczka 3/5

Zapach w butelce to pszenica i, co dziwne, jakby lakier do paznokci... W szklance lepiej. Czuć owoce, ale z wyraźną nutą alkoholową.

Piwo ciemne (jak na blond), klarowne. Wysycenie CO2 średnie do wysokiego. Piana za to raczej niewielka.

W smaku od początku palona goryczka i jakieś cierpkie owoce - rajskie jabłuszka może. Do tego nuta alkoholowa. Średnie.

środa, 22 listopada 2017

Złoty Pociąg

"Złoty Pociąg" to zestaw trzech piw z Browarów Regionalnych Jakubiak, opatrzonych kapslami "Lwówek". W zestawie dwa lagery (jaśniejszy i ciemniejszy) oraz porter. "Złoty Pociąg" dostępny jest na zamku Książ.

Lager (ciemniejszy)

Alkohol 5,5%, Estrakt 12,1%

Zapach w butelce jest ciężki, zadziwiająco miodowo - słodowy. W szklance nadal dominuje miodowy aromat.

Kolor bardzo ciemny, jak na lager. Złocisty. Wysycenie za to raczej niskie. Piana znikoma.

W smaku wyraźne nuty miodowe. Nie pasuje nijak do charakterystyki lagera, ale mógłbym się przyzwyczaić do tego piwa. Nie czuć w nim charakterystycznej dla Lwówka metaliczności. Treściwe w ustach. Nieco za słodkie, ale całkiem miłe piwo.

Lager (jaśniejszy)

Alkohol 4,2%, Estrakt 10%

Zapach w butelce także jest odrobinę miodowy. W szklance już nie mam pewności, jaki to rodzaj słodyczy.

Trunek jasny, o wyglądzie pszenicznego. Lekko mętne o niskim wysyceniu. Piana raczej niewielka.

Delikatne, o słodkawym, lekko chlebowym smaku. Pojawia się także lekka, przyjemna goryczka. Jak na jedynie 10% ekstraktu, zadziwiająco przyzwoite wrażenie w ustach. Charakter pszenicznego nie do przeoczenia. Sympatyczne i przypadło mi do gustu jeszcze bardziej niż poprzednie.

Porter

Alkohol 8,5%, Estrakt 18,1%

Zapach w butelce jest ciężki, owsiany, palony z domieszką miodu (czy tylko ja w każdym z nich to wyczuwam?). W szklance wyraźnie miód i to gryczany. Bardzo słodko pachnie.

Czarne, o niskim wysyceniu CO2 i ładnej, kawowej pianie.

W smaku słodka kawa o lekko kwaskowej goryczce. Do tego przypalane płatki owsiane. Zadziwiająco pijalne. Wrażenie w ustach jest świetne, treściwe.

Z pewnością każdego z nich warto skosztować, a gdyby było dostępne w mojej okolicy, chętnie piłbym je częściej.

środa, 15 listopada 2017

Zamkowe

W poszukiwaniu niedrogiego piwa codziennego dotarłem na promocję piwa Zamkowego z browaru w Namysłowie. 

Alkohol 5,6%

Nie pokładałem w nim wielkich nadziei, dlatego też specjalnie się nie zawiodłem. Jest to piwo pijalne chyba tylko po dodaniu soku. Goryczka zerowa, trunek wybitnie słodowy, podjeżdżający sztucznymi aromatami i niezbyt pięknym aromatem.

W odpowiedzi na pytanie, czy to piwo mogę uznać za "tanie codzienne" - zdecydowanie nie. Jedynie za "tanie" a to o wiele za mało.

sobota, 23 września 2017

Whyduck? APA

Whyduck? (czyt. "Łajdak") American Pale Ale to piwo "wyprodukowane na zlecenie Piwny Projekt". Oszczędna w wyrazie etykieta przyciąga. Przyciągnęła i mnie. Spróbowałem...

Na etykiecie skład: Woda, Słody jęczmienne: Monachijski, karmelowy, Pale Ale, Słód pszeniczny, Chmiele: Chinook, Columbus, Citra, Centennial, Cascade, drożdże US-05. Piwo jasne, pasteryzowane, niefiltrowane.

Receptura: Jacek Błędowski

Alkohol 5%, Ekstrakt 12,1%

Zapach w butelce ładny, orzeźwiający, cytrusowy. W szklance nieco słodowy i mocno miodowy aromat.

Piany mało, wysycenie CO2 bardzo niskie. Kolor piwa miodowy, nieprzejrzysty.

W pierwszej chwili wyraźnie czuć goryczkę rozchodzącą się po śliniankach, ale po chwili czuć aromat ziołowy, kwiatowy, trochę miodowy. Złożony, ciekawy i dobrze zbalansowany. Przyjemne, interesujące, warte spróbowania i można się podelektować. Warto!

środa, 20 września 2017

Porter Warmiński

Porter Warmiński od Kormorana, jak widać na załączonym zdjęciu, już obalony. Mocno palony, z aromatem kawy i prawie bez pianki (ale cóż się dziwić, skoro moc słuszna). Przyjemny, relaksujący trunek.

Alkohol 9%, Ekstrakt 21%

Piwo to broni się samo, otrzymało szereg nagród i wyróżnień i faktycznie coś w nim jest. Stwierdzam to nawet ja, choć za porterami nie przepadam. Na idącą zimę, jak znalazł.

niedziela, 17 września 2017

Pilstolet i Miodowe Love

Dwa piwa z Manufaktury Piwnej Browaru Jabłonowo. Podobno odświeżone, w nowych recepturach, z pewnością z nowymi etykietami. Postanowiłem spróbować i kupiłem te dwa, które akurat były w ofercie. Tanie, bo z Biedronki.

Na pierwszy ogień Pilstolet, który okazuje się nie być tak do końca pilsem. Alkohol 5,6%.

zapach jest cytrusowy, ale efekt burzy lekki aromat zwietrzałych warzyw. Szkoda.

Kolor ciemno-bursztynowy, piana obfita ale szybko opada z brzydkim lacingiem.

W smaku palona goryczka, której nieco brak równowagi. Dobre do grilla, do smakowania saute już nie tak bardzo.

Miodowe Love potraktowałem, przyznaję, po macoszemu. Nie zrobiłem zdjęcia po nalaniu do szklanki i myślałem, że to nie będzie coś, co mi zasmakuje...

Alkohol 5,3%

Zapach na początku jest niezbyt przyjemny, piwny, ale potem zaczyna być czuć miód i wszystko się zmienia. Miód dominuje aromat i daje wytchnienie. Fajne.

Barwa jest zadziwiająco ciemna, brunatna. Coś jak miód gryczany (choć na etykiecie informacja o użyciu wielokwiatowego). Piana brudnobiała, gęsta, obfita i bardzo słodka - miodowo słodka.

Samo piwo w smaku jest zadziwiająco dobrze zbilansowane, jeśli ktoś lubi słodkie piwa. Miód jest bardzo dobrze wyczuwalny, a chyba o to chodzi. W ustach treściwe, a pod miodową słodyczą czuć cień intrygującej goryczki. Przyjemne i warte uwagi.