środa, 16 sierpnia 2017

Podróże Kormorana - American IPA

Podróże Kormorana to seria piw, które przeważnie nie zawodzą. Z tego powodu sięgnąłem ostatnio po American IPA z tej właśnie serii. 

W składzie: woda, słody jęczmienne, słód pszeniczny, chmiele (Cascade, Chinook, Citra, Centennial, Mosaic) oraz drożdże.

Alkohol 6%, Ekstrakt 16%, IBU 85

Zapach w butelce, to bardzo pożądane cytrusy. W szklance także wyraźnie je czuć, ale dochodzi odrobina nut słodowych. Zachęcające.

Barwa miodowa - bardzo prawidłowa. Półprzejrzyste (mętne, ale jakby nie do końca). Wysycenie CO2 średnie. Piana średnio i drobnopęcherzykowa, ładna i gęsta, choć nie bardzo trwała. 

Smak jest odpowiednio zbilansowany. Cytrusowa goryczka dobrze wyczuwalna, głównie na finiszu. Wybija się grapefruiti skórka pomarańczowa. Bogaty, intensywny smak. Bardzo wysoka pijalność. Godne polecenia, chociaż nie chce mi się wierzyć w to IBU 85.

czwartek, 10 sierpnia 2017

Marynka od Wąsosza

Do zakupu skłoniła mnie oryginalna, biała, przyjemnie wyglądająca etykieta.

Alkohol 4,1%, Ekstrakt 9%, IBU 24

Zapach w butelce przyjemny. Głównie cytrusowy chmiel. Po przelaniu do szklanki czuć do niego nieco słodowości, więc zapowiada się bardzo ciekawie.

Kolor pomarańczowy, mętny. Piana znikoma, wysycenie CO2 niskie.

Smaku jest mniej niż można by się spodziewać sądząc po walorach zapachowych. Pomimo niezłego wrażenia pełności w ustach, mocno nijakie. Szkoda, bo miało zadatki, a i zapach był bardzo zachęcający.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Cornelius Bitter Ale i Brown Ale

Dwa kolejne Corneliusy, które skusiły mnie w sklepie (by dołączyć je do serii i trochę z ciekawości).

Bitter Ale

Alkohol 5,5%, Ekstrakt 13%

Pomimo długiego jeszcze okresu przydatności piwo wykipiało z butelki. Zapach sztuczny, mydlany, raczej ostry i nieprzyjemny.

Kolor ciemno miodowy wpadający w brąz, mętne. Piana jasno beżowa, bardzo szybko opada. Wysycenie CO2 średnie.

W smaku dziwaczna, nieco grapefruitowa, sztucznawa goryczka. Niby treściwe, ale niezrównoważone i ogólne wrażenie jest nienajlepsze.

Brown Ale

Alkohol 6,5%, Ekstrakt 15,5%

Zapach w butelce jest sztuczno-cytrusowy. W szklance dochodzi słodowość. Wrażenie takie sobie.

Barwa ciemna (miód gryczany), brązowa, Mętny osad z dna butelki zmętnił piwo. Piana beżowo pomarańczowa szybko opada.

W smaku cytrusowo chemiczna goryczka z nutą jakby płatków owsianych. Lekko karmelowe, ale podjeżdża sztucznością, więc raczej nie jest to piwo godne polecenia.

sobota, 29 lipca 2017

Żywiec Amerykańskie Pszeniczne

To już kolejne amerykańskie pszeniczne, po Młynarzu z Profesji. Tym razem z browaru Żywiec. Ta seria piw jest całkiem udana, więc z zaciekawieniem sięgnąłem po kolejne.

Alkohol 4,9%, Ekstrakt 11,5%

Zapach w butelce to cytrusowy chmiel oraz delikatnie apteczne nuty. W pokalu jednak apteki już nie czuć, za to do cytrusów dołącza spodziewany banan i robi się nieco egzotycznie. I przyjemnie.

Trunek jest żółty, mętny. Piana niebrzydka, ale szybko opada. Wysycenie CO2 średniowysokie.

Smak jest owocowy i orzeźwiający. Nie za słodki, nie za kwaśny, z przyjemną goryczką. Warto pić je mocno schłodzone - doskonale gasi pragnienie i jest świetnym remedium na upał.

Inne od Żywca:

środa, 26 lipca 2017

Erdinger Pikantus Dunkel Weizenbock

Ciemny, pszeniczny koźlak. Alkohol 7,3%

Zapach w butelce nie zachęca. Jest kwaśnawy. W szklance za to prawie nic nie czuć. Test zapachu nie wypadł zatem... nie tyle dobrze, co wcale.

Trunek bardzo ciemny, brązowy. Średniopęcherzykowa piana jest ciemno beżowa, obfita i bardzo trwała. Wysycenie CO2 zadziwiająco wysokie.

Pierwsze wrażenie smakowe jest delikatnie czekoladowe. Po chwili czuć łagodny, ziołowy posmak i lekko kawowe nuty. Wrażenie w ustach średnie, ale piwo bardzo mi się podobało.

wtorek, 25 lipca 2017

Dolomiti Rossa

Nie tak dawno wypiłem dwa mocno średnie piwa marki birra dolomiti, mimo to nie poddając się spróbowałem trzeciego. Głównie po to, by dokończyć recenzję.

Rossa ma zawartość alkoholu na poziomie 6,7%.

Zapach w butelce jest karmelowo - kawowy. Czuć jednak trochę "mokrej szmaty", co nie jest przyjemne. W kuflu zapach jest lepiej (przynajmniej szmata jest niewyczuwalna).

Kolor pomarańczowy, wpadający w czerwień, co współgra z nazwą. Piana niezła, ale szybko opada. Wysycenie CO2 średnie.

W smaku kawowa goryczka, ale na poziomie obojętności (nieintensywna). Do tego miód gryczany (którego nie lubię). Wypiłem na raz, jako że gorąco i pić się chce, ale ponownie po nie nie sięgnę.

piątek, 21 lipca 2017

Miłosław Warzy Śmiało - Żytnie Session IPA, Sosnowe IPA, Dymione Brown Ale

Piwa z browaru Fortuna, markowane jako Miłosław, bardzo mi "podchodzą", kiedy więc natknąłem się w sklepie na te trzy ślicznotki w bardzo krzykliwych mundurkach, po prostu musiałem je kupić. Coś nowego, miejmy nadzieję przyjemnego. Można zaczynać degustację.

Żytnie Session IPA

Alkohol 4,7%, Ekstrakt 11,5%, IBU 42, EBC 11

Skład:
woda, słody jęczmienne (pilzeński, karmelowy jasny), słód żytni, chmiele aromatyczne (Marynka, Sybilla. Izabella w szyszce), chmiel goryczkowy (Magnum), drożdże (US-05).

Zaleca się serwować w szklance w temperaturze 12-14 stopni.

To tyle, jeśli chodzi o informacje zawarte na etykiecie. Pora od słów przejść do czynów.

Zapach w butelce jest cytrusowy, świeży. Czuć także lekką ziołowość, kojarzącą się z apteką. W szklance czuć odrobię słodowości. Z pewnością nie są to zapachy typowe.

Jak widać na zdjęciu, piana jest ładna i obfita. Od siebie dodam, że dość trwała. Wysycenie CO2 niskie.

Spodziewałem się bardziej cytrusowej goryczki w smaku. To, co otrzymałem to gorycz raczej kawowa, ale nie kwaśna, co było przyjemnym zaskoczeniem. Smak nie powala - brak mu równowagi i wyrafinowania. Ale wrażenie w ustach dość treściwe.

Sosnowe IPA

Alkohol 4,8%, Ekstrakt 12%, IBU 37, EBC 17

Skład:
woda, słody jęczmienne (pilzeński, monachijski, karmelowy), słód pszeniczny, chmiel (Simcoe, Cascade, Chinook, Citra, Herkules), pędy sosny, drożdże (US-05).

Zaleca się serwować w szklance (choć piłem je w pokalu) w temperaturze 8-12 stopni - szczęśliwie temu wymogowi sprostałem (choć nie biegałem z termometrem, by to sprawdzić).

Zapach w butelce to ponownie cytrusy z lekką apteką. W szklance tym razem zapach cytrusowo-kwiatowy. Wygląda na to, że pędy sosny spełniły swoje zadanie.

Delikatne zmętnienie, piana średnio pęcherzykowa, ale pojawiają się także pęcherzyki duże, w związku z czym jest ona bardzo nietrwała. Lacing występuje za to całkiem niezły. Wysycenie CO2 średnie.

W smaku jest przekombinowane. Goryczka jest cytrusowa, ale lekko chemiczna. Równowagi brak. Czuć żywiczność, ale jest ona obok smaku, więc nie bardzo pasuje. Warto jednak spróbować, bo jest to zdecydowanie coś innego i warto samemu wyrobić sobie zdanie.

Dymione Brown Ale

Alkohol 5,8%, Ekstrakt 13,2%, IBU 20, EBC 45

Skład:
woda, słody jęczmienne (pilzeński, wędzone drewnem drzew owocowych - (wiśnia, grusza, jabłoń), karmelowy, czekoladowy), chmiel (Herkules), drożdże (US-05).

Zaleca się serwować w szklance (u mnie ponownie pokal) w temperaturze 12-14 stopni (a ja pewnie zacząłem je pić, gdy było zimniejsze). 

Zapach w butelce jest karmelowy, z nutami kawowymi i z wyraźnym aromatem wędzenia. W szklance karmel zanika i czuć jedynie dym i kawę.

Piana jest zadziwiająco jasna - spodziewałem się brązu, a jest jedynie bardzo jasny beż. Pęcherzyki średniej wielkości. Wysycenie dość niskie.

W smaku nieźle zbalansowane i zadziwiająco przystępne. Czuć wyraźny aromat wędzenia, ale nie tłumi on innych smaków, więc można się delektować. W finiszu kawa. Smak jest gorzki, ale przyjemny. W mojej opinii bardzo udany trunek.