Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 kwietnia 2015

Darz Bór

Byłem niedawno w sklepie Spiritus Movens na Ursynowie, gdzie jest szeroki wybór piw, sporo innych alkoholi oraz kilka cygar (niestety spoczywających w zbyt małej wilgotności, wiedza obsługi w tym temacie jest błędna, a sama obsługa przekonana o swojej racji nie ma ochoty słuchać o tym, jak cygara powinno się przechowywać - nie polecam kupować tam cygar). Nie wszystkie piwa przechowywane są w lodówce, więc piwo warto kupić zaraz po dostawie.

Sprzedawca bardzo chciał polecić mi jakieś piwo. Polecił kilka, które znam i lubię, a zatem w tej kwestii wykazał się znajomością tematu. Z niepróbowanych wcześniej polecił mi Darz Bór. Plus dla niego. Minus za to, że pomimo próśb, by pakowane butelki były z równo naklejonymi etykietami (bez zagięć, do zdjęć), nic sobie z prób nie robił.

Sam trunek to piwo wędzone (Rauchmarzen), warzony w Browarze Gościszewo.

Alkohol 6%, Ekstrakt 14%.

Kolor ciemnego bursztynu, ale płyn mętny. Ciekawy zapach - wędzony, ale i delikatnie kwaśnawy. Nie nieprzyjemny, ale dosyć niecodzienny. Wysycenie CO2 średnie do wysokiego, ale nie przeszkadza.

W ustach przyjemne wrażenie gęstości. Posmak dymu przywodzi na myśl wigilijny kompot z suszu. Można się nim delektować, ale smak wyczuwalny jest przede wszystkim w przełyku, a nie na języku. Doskonałe do mięs, do grilla czy na ognisko.

niedziela, 2 listopada 2014

Gosser

Kolejna puszka, przywieziona jako pamiątka z podróży.
Piwo Gosser Marzen to produkt jednego z austriackich browarów - browaru Goss. Po napełnieniu kufla ukazała się blado-żółta, mało zachęcająca barwa, dość znikoma pianka (opadła w ciągu kilku sekund) i jakiś taki niespecjalnie przekonujący zapaszek. Delikatne, słodkawe, o czystym smaku - może się podobać miłośnikom takiego profilu. 
Nieco kobiece. 
Alkohol 5,2%, czego zupełnie nie czuć.

niedziela, 27 kwietnia 2014

Żywiec Bock, Marcowe, Białe


Tercet od żywca, który pojawił się nie tak dawno w sklepach nie cieszy się chyba dużą popularnością. Postanowiłem przyjrzeć się tej trójce bliżej, by samemu ocenić jej walory.


Na pierwszy ogień poszedł BOCK i od razu miłe zaskoczenie - piwo jest smaczne i wyraziste. W kolorze ciemnego bursztynu, z odpowiednią pianką i pełnym aromatem może się podobać. Szczególnie za przystępną cenę - jest to dobre piwo w niewygórowanej cenie - godne polecenia.

Następne było MARCOWE. To również wcale przyzwoite piwo, świeże, o przyjemnym, naturalnym zapachu i aromacie. Odrobinę może tylko zbyt rozwodnione. Na rynku piw dostępnych w zwykłych sklepach jest z pewnością godne uwagi.

Na końcu spróbowałem BIAŁEGO - delikatnego, pszenicznego piwa. Jak na pszeniczne jest mało mętne i dość jednak rozwodnione, ale w smaku przyjemne. Słodkawe, o pszenicznym smaku z pewnością zasmakuje kobietom, chociaż i mi przypadło do gustu jako lekki, smakowity trunek. Niczym białe wino do lekkiego posiłku.

Nie potrafię wybrać jednego, najlepszego z tej trójki. Każde ma coś w sobie, każde intryguje, a jednocześnie każde ma jakiś drobny defekt. Myślę, że w tej cenie mogłyby na rynku zostać wszystkie trzy, by smakosze mogli cieszyć się każdym ze smaków, kiedy tylko przyjdzie im na to ochota. Mam nadzieję, że i inne browary dołączą do takiej inicjatywy - im więcej gatunków piwa stanie się powszechnie dostępnych tym lepiej.

niedziela, 5 stycznia 2014

Piwa Marcowe

Miałem okazję spróbować ostatnio dwóch piw marcowych. Oczywiście z okazji skorzystałem, dzięki czemu mogę teraz porównać je i podzielić się wrażeniami.

Pierwszym z nich było Miłosław Marcowe. Produkt browaru Fortuna w Miłosławiu to orzeźwiający lager warzony w otwartych kadziach. Piwo jest pasteryzowane i jest produktem dolnej fermentacji. W odbiorze przyjemne, rześkie, słodkawe, ale z delikatną goryczką pojawiającą się już po przełknięciu piwa. Solidny produkt wart swojej (relatywnie niewysokie 4-5 PLN) ceny. Ekstrakt 13,2%, alkohol 6,0%.

Drugim były Dymy Marcowe z browaru Pinta. To piwo z kolei to ciemne marcowe dymione, czyli uwarzone z dodatkiem wędzonego słodu. Wiele spodziewałem się po tym produkcie, gdyż Pinta należy do moich ulubionych browarów. Niestety ta pozycja nie spełniła moich oczekiwań. Piwo posiada wędzony posmak, niestety poza tym to słodkawe, rozwodnione, kwaśnawe piwo, które niczym pozytywnym się nie wyróżnia. Za tę cenę (7,5-8,5 PLN)z pewnością nie warto. Ekstrakt 13,1%, alkohol 5,0%.