Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z Sokiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z Sokiem. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lipca 2016

Rebel Radler Rabarbar & Jabłko

Letnia propozycja od Rebela. Mieszanka piwa (50%) i soku owocowego to 2,5% alkoholu w formie idealnej na upalne dni. Taki lekki (choć słodki) piwny drink.

Jakkolwiek nie przepadam za radlerami, przyznaję, że w gorący dzień zdarza mi się orzeźwić tego rodzaju napojem. Tym razem w nietypowym, ale jakże polskim smaku.

Zapach to sok rabarbarowo - zielone jabłuszko. Taki przyjemny, słodko kwaśny.

Nasycenie CO2 mocne, nieco cydrowe (przez oczywiste skojarzenie), ale nieco większe bąbelki (i świeżość jabłka zamiast lekko skiśniętego owocu). Piana drobna, wyglądająca na piwną, ale smakująca lekko gorzkawą skórką z jabłka.

Sam trunek pijalny, choć słodki. Taki soczek zielone jabłuszko z piwem. Rabarbar czuć, ale jako dodatek, co uważam za plus. Jeśli ktoś lubi piwo z sokiem a "przepiły" mu się już piwa z cytrusami, powinien spróbować, bo pomimo zaskakującego połączenia jest to całkiem przyjemny napitek.

sobota, 14 maja 2016

Lech Ice Mojito

Piwo z napojem o smaku mojito, czyli w zasadzie piwo z limonką i miętą. Dla kogoś, kto lubi napoje z miętą, zapewne niezły, odświeżający drink. Pity dobrze schłodzony nie jest taki zły, ale raczej jako oranżadka niż jako drink alkoholowy, gdyż poziom alkoholu zamyka się w nieśmiałych 2%. W składzie masa "naturalnych aromatów" - rumowy, limonkowy i miętowy.

Dla amatorów mojito i piwa z pewnością produkt wart uwagi, ale mam wrażenie, ze szerzej się nie przyjmie (chociaż patrząc na moje upodobania, wycofywane z rynku jest raczej to, co mi smakuje). Spróbować można jako ciekawostkę - nie odrzuca. Ale jest sporo lepszych trunków.

sobota, 3 października 2015

Rebel Radler Lychee

Radlery zyskują popularność, a wraz z nią pojawiają się coraz to nowsze ich smaki. Lubię czasem napić się "drinka na bazie piwa", zatem chętnie próbuję takich nowości. Ze skutkiem jednak tych prób bywa różnie.

Otwierając butelkę miałem pewne oczekiwania, które potwierdziły się w stu procentach. A zatem przyjemny, orzeźwiający zapach piwa z sokiem (by nie było zbyt słodkie, polecam pić je dobrze schłodzone, zimniejsze nawet niż czyste piwo). Smak orzeźwiający, owocowy z lekką, trudno uchwytną goryczką, która nadaje "soczkowi" nieco charakteru.

Alkohol 4%, Ekstrakt 12%

Ostatnio jednak moim faworytem w kategorii piwnych drinków owocowych jest Warka Radler czarna porzeczka z limonką i to właśnie ją polecam zarówno ze względu na smak jak i cenę.

czwartek, 9 lipca 2015

Karmi Granat Pomarańcza

Tak - zdaję sobie sprawę z tego, że określenie "Piwo Karmi" to coś w stylu "Kawa Cappuccino". W końcu Cappuccino to nie kawa, a napój kawowy / kawopodobny. W każdym razie postanowiłem wrzucić recenzję nowego smaku Karmi, bo od czasu do czasu, szczególnie w zimie lubię sobie wypić klasyczne Karmi w ramach deseru.

A zatem otwieramy butelkę Karmi o smaku Granat-Pomarańcza i niuchamy. Zapach jest wyraźnie pomarańczowy, nieco karmelowy, ale dominują owoce. Nalewamy do szklanki, by w pełni ocenić kolor. Wygląd napoju bardzo przypomina sok wiśniowy. Gęsta, wysoka piana charakterystyczna dla piw z sokiem. 

W kwestii smaku nie ma zaskoczenia - jest wyraźnie pomarańczowy, z nutką czerwonych owoców w tle. Ogólnie dość cukierkowy, ale nie nieprzyjemny.

Napój wybitnie kobiecy, ale nie najgorszy. 

Piwo Bezalkoholowe, czyli 0,5% Alko.

środa, 8 kwietnia 2015

Lech Ice Diesel

Spróbowałem wynalazku marki Lech. Jest to mieszanka piwa i napoju o smaku Coli, zawierająca 2,5% alkoholu. Zakupiłem jako ciekawostkę - poprzedni napój tej marki (Shandy) był całkiem odświeżającym drinkiem na upalne dni.

Zapach (zaskoczenie) coli i piwa. Kolor to rozwodniona cola - bardzo niezachęcający, brunatny. Wysycenie wysokie, piany brak, ale po dorzuceniu lodu (da się to wypić tylko mocno schłodzone), pojawia się niezdrowa, cukrowa piana. 

Smak... cóż... spodziewany. Amatorom lekkich, słodkich drinków na bazie coli może zasmakować. Nie jest tragiczny, ale z piwem wiele wspólnego nie ma. I żeby była jasność - to nie coca-cola, ale "napój o smaku coli".

piątek, 4 lipca 2014

Argus RIO

Argus RIO to ciekawa propozycja drinków piwnych, specjalnie na Mistrzostwa w Piłce Nożnej w Brazylii. Z piwem nie mają zgoła nic wspólnego, zatem piwosze nie mają czego tu szukać. 

Alkohol 2,6%.

Calamansi Passionfruit to napój (przynajmniej z opisu) o smaku "pomarańczy panamskiej i marakuji". Piwa wyczuć nie sposób, za to wyraźnie czuć tropikalny, słodki sok. Czułem się, jakbym pił sok o smaku "multiwitamina". Smak przyjemny, choć zdecydowanie za słodki.

Caipirinha to typowa lemoniadka z piwem, może tylko mająca bardziej zdecydowany smak (lemoniady jest więcej i jest intensywnie limonkowa, a nie cytrynowa). Bardzo orzeźwiający napój na ciepłe dni i do tego w rozsądnej cenie.

Caja to trzeci smak, w mojej ocenie najtrudniejszy do rozpoznania. Pomimo iż to owoc egzotyczny, dla mnie smakował nieco truskawkowo. Początkowo słodko, jednak po przełknięciu na podniebieniu pojawia się charakterystyczna dla niektórych przetworów owocowych goryczka. Wydaje mi się, że najmniej udany z trójki, ale to oczywiście kwestia gustu.

W tej cenie warto spróbować, jednak sympatykiem nie zostanę. Do powtórki ewentualnie Caipirinha w gorący dzień.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Książęce - Czerwony Lager

Czerwony LagerOtworzyłem, powąchałem i musiałem sprawdzić, czy to rzeczywiście piwo. Zapach bynajmniej nie piwny, a owocowy. Mocno owocowy. 
Nalałem, posmakowałem - czuć bardzo przyjemny, orzeźwiający i zupełnie nie piwny smak. nawet goryczka jest mało piwna, a raczej jakby herbaciana. Bardzo dziwny napój, smaczny, ale piwa nie przypominający. 
Spróbować trzeba - smacznego!