czwartek, 10 października 2013

Podpiwek Warmiński

Jest to co prawda napój bezalkoholowy, ale warty wspomnienia. W smaku słodki, ale bez męczącego smaku fermentacji, dlatego świetnie orzeźwia i nie przytłacza. Gasi pragnienie i jest świetnym deserkiem, a także uzupełnieniem wartości odżywczych po wysiłku fizycznym. Połączeni słodów (pilzneńskiego, karmelowego i palonego) zapewnia mu niepowtarzalny smak. Ten napój udowadnia, że piwo to nie koniecznie alkoholowy trunek, ale przy odpowiednich staraniach przyjemność może stanowić także spożywanie wersji bezalkoholowej.

środa, 9 października 2013

Zlaty Bazant (Ciemne)

Pomimo, że to klasyk, nigdy nie przepadałem za smakiem jasnego Zlatego Bazanta. Nie wstydzę się tego przyznać - coś mi w nim nie pasowało. Na piwo na co dzień zbyt gorzkie (nie tą przyjemną goryczką, ale jakąś taką... niezidentyfikowaną), na picie większych ilości - nigdy mi dobrze nie wchodziło, a jako rarytas zbyt mało wyraziste (poza goryczą). 

Postanowiłem jednak dać szansę odmianie ciemnej i jestem mile zaskoczony. Niby nic szczególnego, ale pije się je nad wyraz przyjemnie. Nie ma kwaśnego posmaku ani zbędnej słodyczy - jest to piwo ciemne, które można pić przez cały wieczór w pubie i to z przyjemnością, bez potrzeby zamawiania innych gatunków. Nie zachwyca może niczym szczególnym, ale zdecydowanie nie ma się do czego przyczepić, a wchodzi wybornie zarówno do posiłku jak i do deseru, a także samo.

Polecam na chillout!

wtorek, 1 października 2013

Paulaner Hefe-Weissbier Dunkel

Paulaner DunkelDoskonały przykład na rozczarowanie. Nie wiem o co chodzi - zawiodłem się na tym piwie. Lubię jasnego Paulanera, ciemny podobno jest bardziej wyrazisty, ale zupełnie mi nie podszedł. Wodnisty, bez wyrazu, ni to jasne ni ciemne piwo - być może się mylę i nie doceniam, ale ten smak zupełnie do mnie nie trafił. A może to za sprawą zbyt wysokich oczekiwań tak nisko oceniłem to piwo...


Fakt jest jednak faktem - mimo wielkiej ochoty na Paulanera, mimo tego, ze jasny smakował mi zawsze wyśmienicie, Paulaner Hefe-Weissbier Dunkel nie zachwycił mnie wcale.

niedziela, 29 września 2013

Dożynkowe - piwo sezonowe

browar okocim
Kolejny już produkt sezonowy browaru Okocim. Wcześniej piłem Świętojańskie (maj-czerwiec) i nie zachwyciło mnie. Tym razem Dożynkowe - dostępne w sezonie od sierpnia do października 2013, jasne, pełne, niepasteryzowane piwo warzone z okazji pierwszych zbiorów jęczmienia. Zastosowano w nim polską odmianę chmielu o nazwie Marynka, o czym informuje nas opakowanie.
Piwo jest dość solidnie nagazowane o delikatnej goryczce. W porównaniu do jasnych piw browarów komercyjnych wypada całkiem nieźle, chociaż nieco bez wyrazu - spodziewałem się większej porcji chmielowego aromatu, której niestety zabrakło. Nadal jest to jednak przyzwoite jasne piwo w rozsądnej cenie (około 3,50 PLN).

czwartek, 29 sierpnia 2013

Belhaven Black Scotish Stout Draught

Puszkowane piwo, smakujące jak beczkowe! Wspaniałe, ciemne, o wyrazistym smaku wzbogaconym nutami kawowo-czekoladowymi. To piwo, którego nie można przeoczyć. Mimo, że nie jestem smakoszem ciemnych, ciężkich piw, to przypadło mi do gustu ze względu na niepowtarzalny, pełny smak. Zaskoczeniem jest także to, iż nie jest kwaśno-gorzkie, ale z wyczuwalną słodyczą, tak przyjemnie rozlewającą się po kubkach smakowych, a jednak nie głuszącą chmielowego posmaku. Sam wygląd nalanego do kufla trunku także jest imponujący - gęsta, mleczna piana doskonale kontrastuje z brunatną czernią napoju.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Pinta - Imperium Atakuje


Imperial India Pale Ale to piwo mocno chmielowe (IBU 81) piwo o niesamowitej, przyjemnej, zaawansowanej goryczce. Smak jest niewiarygodnie orzeźwiający  mimo pozornej ciężkości. Mieszanka imponującej ilości składników zaowocowała czymś, co dla mnie było wielką niespodzianką - piwo jest aż gęste, ma bogaty kolor, a każdy łyk to eksplozja smaków. Propozycja Pinty zachwyciła mnie w ubiegły weekend. Z pewnością piwo godne polecenia, niczym niedawny King Of Hop od AleBrowaru.

wtorek, 20 sierpnia 2013

King Of Hop

King of Hop - produkt AleBrowaru to American Pale Ale o pełnym, ożywczym smaku. Doskonałe na gorące wieczory, gdyż kompozycja goryczki jest tak dobrana, ze pobudza kubki smakowe, a nie przytłacza. To, obok Naked Mummy mój typ na najlepszy trunek AleBrowaru! Z cała pewnością wart swojej ceny i jestem przekonany, że przy najbliższej nadarzającej się okazji znów się go napiję z niekłamaną przyjemnością.