piątek, 23 czerwca 2017

Górniak

Perun Pale AleW tym przypadku Górniak to nie Edyta, ale Pale Ale od Peruna. Poprzednio zakupiłem kilka sztuk, zasmakowały mi (pisałem o tym tutaj) i postanowiłem kontynuować przygodę z produktami tego browaru.

Etykieta opisuje w szczegółowe informacje. Resztę chciałem doczytać na stronie, ale niestety brak na niej informacji o tym piwie. Cóż - trudno.

Autorem jest Adam Czogalla. Tradycyjnie pozdrawiam.

Opisywać etykiety nie będę. Postanowiłem tym razem zamieścić jej zdjęcie i w ten sposób podzielić się z moimi czytelnikami.

Górniak Pale AleZapach w butelce jest kwaśnawy, ale kwaśnością cytrusową, a nie chemiczną. Po przelaniu do szklanki wzbogaca się o nuty chmielowo - kwiatowe. Całkiem przyjemne.

Wygląd właściwie wzorcowy. Piękna barwa ciemnego bursztynu, trunek nieprzejrzysty. Piana biała, sztywna, drobnopęcherzykowa. Bardzo ładna i dość trwała, pozostawiająca na szkle odrobinę delikatnej koronki. Wysycenie CO2 niskie.

W smaku czuć niezłą goryczkę - nie jest bardzo intensywnie gorzka, ale jednak surowa. Niestety słabo zbilansowana, więc w smaku nic więcej się nie dzieje i próżno doszukiwać się w nim innych nut. 

wtorek, 30 maja 2017

Kustosz Pszeniczne

"Naturalnie mętne piwo" od Van Pur, opatrzone niebrzydką etykietą i kapslem bez żadnych oznaczeń to produkt zdecydowanie budżetowy. W poszukiwaniu "piw na co dzień" lub "piw na ognisko" sięgnąłem po niego w pobliskim dyskoncie spożywczym.

Alkohol 5,2%, Ekstrakt 11,8%

Zapach w butelce po otwarciu jest nachalnie słodowy, z lekką nutą chemiczną, kwaskową. Po przelaniu do szklanki trudno coś wyczuć z powodu piany.

Wspomniana piana jest ładna, biała, sztywna i gęsta, a więc ma wszystkie pożądane cechy. Kolor jasny, trunek mętny, może nieco zbyt żółty (chorobliwie). Dość spore wysycenie CO2 - nieco za duże jak na moje upodobania co do tego gatunku. Jednak wrażenie wizualne jest całkiem przyjemne, głównie z uwagi na piankę.

Pierwszy łyk jest słodki. Bardzo słodki, aż mdli w gardle. Po chwili jednak uczucie to mija. Piwo jest raczej kwaskowe i można zgadnąć, że to pszeniczne, chociaż bez rewelacji. Jego największą zaletą jest to, że jest zimne i mokre, więc świetnie gasi pragnienie w gorący dzień. Nic szczególnego, ale można pić bez wstrętu.

niedziela, 14 maja 2017

Castello La Forte

Włoskie piwo, które dostałem w prezencie. Ciekawy trunek o którym nie wiem zgoła nic. Zatem otwieram z nieskrywaną ciekawością.

Alkohol 6,7%

Zapach w butelce jest mocno słodowy i lekko kwaskowy. W szkle do aromatu słodu dołącza nieco owocowych nut. Niezbyt to złożone i boję się nudy.

Kolor ciemno bursztynowy, z brązowo - czerwonym połyskiem. Trunek przejrzysty o średnim nasyceniu CO2 (początkowo wydawało się wyższe) i gęstej, białej, sztywnej pianie o zróżnicowanych pęcherzyków. Piana dosyć trwała, z niebrzydkim lacingiem.

W smaku słodkie, o aromacie miodu gryczanego. Mimo, że amatorem tego rodzaju miodu nie jestem, piwo smakowało mi. Zaskoczył mnie goryczkowy finisz. Generalnie uważam, że całkiem nieźle zbudowane, choć o dominującej nucie słodowej.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Miłosław - zestaw


Zestaw prezentuje się nieźle, a ja lubię piwa tej marki. Większości z nich już próbowałem, a swoje wrażenia opisałem - linki poniżej:

Piwo Miłosław Niefiltrowane trafiło na mój stół chyba po raz pierwszy. Jest to piwo dolnej, otwartej fermentacji.

Alkohol 5,5%, Ekstrakt 12,5%, IBU 17, Barwa 16 EBC

W składzie: woda, słód jęczmienny: pilzeński, palony, pszenica niesłodowana, chmiel goryczkowy Magnum/Herkules, drożdże dolnej fermentacji.

Zapach w butelce jest chmielowo - kwaskowy, ale w szklance nieco drożdżowy. Rześki.

Porządna, obfita piana - trwała i sztywna - składa się z drobnych pęcherzyków. Sam trunek mętny, jasnobrązowy, w kolorze ciemnego miodu. Wysycenie CO2 niskie.

Piwo smaczne, z delikatną goryczką i zaskakująco kawowym finiszem. Przyjemne i warte konsumpcji.

A dla tych, którzy zżymali się nad nazwą "Miłosław Górnej Fermentacji" przyjemna wieść - teraz to samo piwo nazywa się "Miłosław Blonde Ale". Nie nowina, ale w końcu mam zdjęcie ;)

Zatem wszystko w piwnym świecie tej marki wróciło już do normy i wiadomo jak nazwać to, co nienazwanym było. Amen.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Tesco Finest - Wheat i IPA

Dwa piwa marki Tesco Finest - niektóre wina z tej serii bardzo mi się podobały, więc postanowiłem sprawdzić także piwo. Co się okazuje? Jeśli chodzi o mój smak, to przypominają napoje o smaku Wheat i IPA... Jakieś takie sztuczne podróbki. Z piwem "craftowym" nie mają raczej wiele wspólnego. 

Alkohol (odpowiednio) 5%, 5,8%

Mam wrażenie, że ten produkt czyha na amatorów zwykłego, supermarketowego piwa, jako "coś lepszego". Wydaje mi się jednak, że to skuteczny sposób by zniechęcić ich do próbowania prawdziwych piw z browarów rzemieślniczych.

Za tę cenę (prawie 4 PLN za 0,33 l) Nie warto.

das KULT der reise pils

Kolejny, po Guru IBA produkt browaru z Białorusi. Tym razem ryżowy pils, po którym nie spodziewam się zbyt wiele po kosztowaniu poprzedniego produktu tego producenta.

Alkohol 5,5%, Ekstrakt 13%

Zapach w butelce jest nawet przyjemny. Czuć lekko cytrusową goryczkę, a zapach jest gładki, niegryzący. W szklance zapachu nie czuć zaś wcale.

Kolor piwa jest bardzo jasny, trunek jest przejrzysty. Wysycenie niskie do średniego, piana słaba, nietrwała i nie dająca lacingu. 

W smaku czuć delikatną goryczkę (zbyt małą na pilsa), która jest nieźle zbalansowana słodyczą. Piwo delikatne, ale i mocno wodniste. Żadnych wrażeń doszukać się nie da.

czwartek, 30 marca 2017

Guru Arts IBA

IBA
Imperial Brown Ale to styl, który nie często gości na półkach sklepowych w naszym kraju, a tę butelkę znalazłem w Auchan. Niestety, kosztowała aż sześć złotych, ale ładna etykieta zwróciła moją uwagę. Brak na niej nazwy browaru, co wzbudziło moje podejrzenia, jak niesie gminna wieść, jest to produkt browaru Krinitsa z Mińska na Białorusi.

Alkohol 8%, Ekstrakt 20%, IBU 40

Zapach w butelce karmelowo słodowy, z wyraźnymi nutami drożdży i alkoholu. W szklance czuć tylko bliżej nieokreśloną słodycz. Nie zachęca.

Kolor bardzo ciemny, niemal czarny, z czerwonymi odblaskami - ładnie sie prezentuje. Piana gęsta, drobnopęcherzykowa, dość obfita (ale szybko opada ze słabym lacingiem) koloru brudno beżowego. Wysycenie niskie.

W smaku na początku czuć kawową gorycz, a następnie smak staje się słodszy, lekko karmelowy. Wyraźnie da się wyczuć alkoholowe nuty. Po trzecim łyku wydaje się łagodne i nijakie. Z pewnością nie czuć ani bogactwa 20% ekstraktu ani IBU 40 - alkohol za to czuć doskonale. 

W mojej opinii koło Ale nawet nie stało, nazywanie tego Imperialem to pomyłka, jest wzmacnianym piwem karmelowym. Zdecydowanie nie warte swojej ceny pod żadnym względem.

IBA