King of Hop - produkt AleBrowaru to American Pale Ale o pełnym, ożywczym smaku. Doskonałe na gorące wieczory, gdyż kompozycja goryczki jest tak dobrana, ze pobudza kubki smakowe, a nie przytłacza. To, obok Naked Mummy mój typ na najlepszy trunek AleBrowaru! Z cała pewnością wart swojej ceny i jestem przekonany, że przy najbliższej nadarzającej się okazji znów się go napiję z niekłamaną przyjemnością.
wtorek, 20 sierpnia 2013
czwartek, 8 sierpnia 2013
Ciechan Miodowy
Dzisiaj powrót do korzeni - to jedno z pierwszych "nietypowych" piw, jakie piłem - Ciechan Miodowy. Wcześniej pijałem jedynie tradycyjne piwa dużych browarów - Ciechan był nowością. Teraz sam Ciechan uznawany jest za piwo z dużego browaru i bardziej wpisuje się w komercję niż w ambitne, limitowane piwa, których poszukuje się, a kiedy już się znajdzie, z błogim wyrazem na twarzy nie żal wydać każdych pieniędzy, by donieść trunek do domu i spożyć z uśmiechem. A jednak w Ciechanie Miodowym jest to coś, co sprawia, że nawet w gorący dzień ten słodki trunek sprawia frajdę. Polecam, choć z tego co pamiętam najlepiej sprawdza się jednak jesienią. A na jedno piwko przecież każdy może sobie pozwolić, nawet w dzień pracujący.
czwartek, 11 lipca 2013
Simply Pinotage
wtorek, 9 lipca 2013
Komes potrójny złoty
Z uwagi na dostojne opakowanie i cenę tego piwa, żywiłem co do niego spore nadzieje. Wczoraj spróbowałem i muszę przyznać, że bardzo się zawiodłem. Po pierwsze piwo jest niewiarygodnie wręcz spienione (jest refermentowane w butelce), co nie przeszkadzałoby za bardzo, ale piany jest na prawdę o wiele za dużo. Po drugie piwo nie ma w zasadzie żadnej goryczki a smak jest nachalnie wręcz alkoholowy. Poza alkoholem w smaku czuć jeszcze jedynie lekko karmelową słodycz. Chmielowego aromatu opisywanego na butelce nie ma w nim wcale. Piłem w połowie okresu dojrzewania i spodziewałem się nieco więcej smaku i złożoności.
środa, 3 lipca 2013
Franziskaner Weissbier kristallklar
poniedziałek, 20 maja 2013
Viva la Vita!
Kolejna propozycja z Browaru Pinta okazuje się być ciekawym piwem, z dodatkiem skórki pomarańczowej i przypraw (kolendra). Muszę przyznać, że smak jest bardzo ciekawy, goryczka wyraźnie wyczuwalna, a dodatki dodają przyjemnego aromatu, nie zakłócając przy tym smaku piwa. W smaku przypominało mi nieco Naked Mummy z Ale Browaru, choć ma chyba trochę słodszy zapach. Bardzo ciekawe piwo i bardzo udana degustacja.
piątek, 10 maja 2013
Osborne
Porto Osborne Ruby, ostatnio na spotkaniu z siostrą. Pomimo, że to znany, markowy trunek, zabrakło mi w nim zbilansowania. Jak wiadomo, porto to wino wzmacniane. W tym przypadku zabrakło mi bilansu między jego winnością a tym wzmocnieniem. Jakoś mi to nie współgrało. Pijałem to porto już wcześniej, więc byłem zaskoczony. Trzeba będzie sprawdzić, czy trafiła się taka butelka, czy też poprzednio nie wyczułem tej dysproporcji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)