Brązowe Wędzone Ale - świetne, choć mogło by być nieco bardziej zdecydowane w smaku. Tym niemniej, piwo jest bardzo interesujące, ciemne i aromatyczne. Niby nie zachęca ani specjalnie wysoką zawartością ekstraktu, ani innymi walorami, ale smak potrafi do siebie zachęcić. Ja piłem do cygara, ale myślę, że to produkt idealny do grilla (zgodnie z informacją na etykiecie), więc zamierzam spróbować.
piątek, 27 grudnia 2013
piątek, 20 grudnia 2013
Brackie Imperial IPA
Brackie Imperial IPA to zwycięzca konkursu piw domowych Birofilia 2013. Czuć w nim bogactwo wielu odmian chmielu, a 18.5% ekstraktu i 8,5% alkoholu robi swoje. Jak na piwo warzone w browarze komercyjnym (Żywiec) jest to świetny produkt. Odstaje od browarów rzemieślniczych, ale bliżej mu do nich niż do wody o smaku piwa, którą kupujemy w puszkach do "chlania na co dzień". Piwko jest smaczne, goryczka bardzo pożądana, w odpowiednim gatunku, wysycenie jak dla mnie idealne - gaz nie uderza w nos, a przyjemnie drażni podniebienie. Solidny produkt, za tą cenę (około 5PLN) do powtórki póki jest w sklepach! środa, 18 grudnia 2013
Ursa Royzbawiony
Spróbowałem niedawno kolejnej propozycji od browaru URSA - Ursa Royzbawiony. Niepasteryzowany, niefiltrowany, delikatny pszeniczny trunek, pachnący owocami i korzeniami. W smaku także przepyszny - bez goryczki, smakujący korzennymi przyprawami oraz nutą bananową. Piwo to nie jest zbyt mocne - zaledwie 4,2%, ale w tym przypadku zupełnie nie o moc chodzi. Próbując tego piwka można się uzależnić! Pyszne!
wtorek, 17 grudnia 2013
Feldschlosschen
Dostałem w prezencie po powrocie z zagranicznych wojaży, schłodziłem w lodówce i otworzyłem do obiadu. Spróbowałem, nie zachwyciłem się, ale mimo to uznałem, że warto smak opisać, bo choć zdaje się zwykłym jasnym piwem, to pozbawione jest niemal całkowicie goryczki, natomiast więcej jest smaku jakby musujących drożdży. Smak ten wcale nie jest nieprzyjemny, a w połączeniu z przyjemnie łaskoczącym zapachem bardzo ciekawy. Jako piwo do smakowania - nie. Jako piwo do posiłku zdecydowanie tak.
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Książęce - Czerwony Lager
Otworzyłem, powąchałem i musiałem sprawdzić, czy to rzeczywiście piwo. Zapach bynajmniej nie piwny, a owocowy. Mocno owocowy.
Nalałem, posmakowałem - czuć bardzo przyjemny, orzeźwiający i zupełnie nie piwny smak. nawet goryczka jest mało piwna, a raczej jakby herbaciana. Bardzo dziwny napój, smaczny, ale piwa nie przypominający.
Spróbować trzeba - smacznego!
piątek, 15 listopada 2013
Ursa z Połoniny
Pod taką nazwą znajdujemy American Amber Ale z browaru Ursa Maior. Piwo jest bardzo orzeźwiające, cytrusowe, o bursztynowej barwie i przyjemnej, nieprzytłaczającej goryczce. Tym razem zastosowałem się do zaleceń na temat temperatury serwowania i pozwoliłem trunkowi ogrzać się nieco po wyjęciu z lodówki. Poza urokliwym smakiem, piwo posiada także niesamowity aromat, w którym mieszają się ze sobą słodycz, goryczka oraz zapach skórki pomarańczowej, którą można także poczuć trzymając przez chwilę napój w ustach, zanim pozwolimy mu spłynąć do gardła. Prawdziwa eksplozja smaków.
piątek, 8 listopada 2013
Dyniamit
Skosztowałem nowego produktu Pinty - Dyniamit! (Pumpkin Ale). Muszę przyznać, że smak jest zaskakujący (nawet mimo tego, że próbowałem już wcześniej innego Pumpkin Ale). W tym przypadku jednak smak jest bardziej zdecydowany, ostrzejszy i, o ile to możliwe, jeszcze bardziej gorzki. Goryczka aż wylewa się z kufla. Ciekawostką jest to, że gdy tylko smakowałem piwo, natychmiast kręciło mnie w nosie i chciało mi się kichać. Tego gatunku spróbować powinien każdy.
W składzie poza oczywistymi drożdżami, słodami i chmielami, także dynia, goździki, cynamon, imbir, mech irlandzki.
Ja jak zwykle spożywałem to piwo w temperaturze nieco niższej niż zalecane przez producenta 9-11 stopni.
Ekstrakt: 16,5%
Alkohol 6%
IBU: 31
Subskrybuj:
Posty (Atom)



