niedziela, 10 lipca 2016

Orkiszowe z miodem

Kolejny produkt Browaru Kormoran. Tym razem piwo miodowe, niefiltrowane, dolnej i górnej fermentacji. W składzie woda, słód jęczmienny (55%) i orkisz (45%), naturalny miód wielokwiatowy z Warmi, drożdże i chmiel oraz naturalny aromat. Butelka zamknięta dedykowanym kapslem.

Alkohol 5,1%, Ekstrakt 14,5%

Zapach w butelce jest delikatnie miodowy, a w szklance wyczuć można jeszcze drożdże i nutkę pszeniczną, czyli wszystko tak, jak można się było spodziewać.

Trunek bardzo jasny (słomka), ale mętne (choć nie idealnie nieprzejrzyste pomimo zamieszaniu denkiem podczas nalewania). Wysycenie CO2 średnie do niskiego. Piana ładna, gęsta, drobno pęcherzykowa i średniopęcherzykowa, ale na powierzchni pojawiają się także pęcherzyki całkiem spore.

Smak jest niezły, miodowy, ale mimo słodyczy nie jest mdłe czy zatykające. Delikatność powoduje jednak, że jest trochę zbyt bezpłciowe i brak mu charakteru. Wrażenie w ustach pełne, czyli na plus.

sobota, 9 lipca 2016

Kłos Wielozbożowy

"Kłos Wielozbożowy" z Browaru Kormoran, to wyjątkowe piwo górnej fermentacji z chmielami aromatycznymi.  Niefiltrowane. Jego skład to: woda, słód jęczmienny jasny i ciemny, słód żytni, płatki owsiane, słód pszeniczny, orkisz, ptaskurka i samopsza (3 tradycyjne odmiany pszenicy z upraw ekologicznych), chmiel (citra oraz polskie chmiele) oraz drożdże. Zawartość alkoholu 4,8%. Ekstrakt 12,5%. 

Zapach w butelce to wspaniale cytrusowy chmiel. Od razu czuć, że Citra daje popalić - nie jest oszukana. Do tego lekka kwiatowa, słodkawa nuta. Zapach po przelaniu do szklanki jest jeszcze lepszy, znika nawet ta kwiatowa nutka.

Ładny, lekko wpadający w pomarańczowy kolor. Piwo mętne (w końcu niefiltrowane), ale też zmętnienie nie jest przesadzone. Piana średniopęcherzykowa, bardzo trwała, ładna. Solidny lacing. Wysycenie średnie (napisałbym, że idealne).

W smaku wspaniała cytrusowa goryczka, która jednak nie przytłacza. Jest idealnie wyważona. Cytrusowe aromaty są autentyczne, świeże, nieoszukane. Żadnego absmaku. Przy tym wszystkim piwo jest lekkie. Całość uzupełnia treściwe wrażenie w ustach. To jest piwo, które mógłbym pić codziennie. Gorąco polecam.


czwartek, 7 lipca 2016

Flaszen (Jasne Ale)

Rzemieślniczy Browar Jana
Piwo firmowane przez Rzemieślniczy Browar Jana w Zawierciu. Etykieta obfituje w najważniejsze informacje. Skład: Woda (źródlana), słody: pilzeński, karmelowy 150, chmiel Hallertauer Tradition oraz drożdże US-05. Piwo pasteryzowane, niefiltrowane.

Alkohol 5,6%, Ekstrakt 12,5%, IBU 30

Zapach w butelce jest chmielowy, cytrusowy, ale wyczuwalna jest także delikatna nuta drożdżowa. W szkle żadnych zmian.

Barwa ciemno miodowa, ale piwo jest zaskakująco przejrzyste jak na piwo niefiltrowane. Wysycenie CO2 średnie do niskiego, ale piwo mocno się pieni. Piana jest średniopęcherzykowa (na wierzchu pęcherzyki są mniejsze), jest trwała i mocno gorzka w smaku. Podczas picia pozostawia delikatny, koronkowy ślad na szkle.

W smaku czuć intensywną goryczkę, która na języku przypomina skórkę pomarańczową, a w przełyku ma delikatne nuty kwiatowe. Gdy pocałować w szyje kobietę, która wcześniej używała perfum, na ustach czuć gorycz. To mniej więcej takie wrażenie, jakie czuć w przełyku. Do tego lekki "szklany" smak. Nie jest źle, choć mogłoby być lepiej. Piwo warte uwagi.

środa, 6 lipca 2016

Kolejne piwa z browaru konstancin

Po miłym pierwszym zetknięciu się z piwami z browaru Konstancin, przyszedł czas na spotkanie drugie. Tak samo stylizowane etykiety zachęcają na półkach. Kupiłem zarówno ze względu na etykiety jak i na udane poprzednie spotkanie. Jak będzie tym razem?

Konstancin Dawne to piwo, do którego produkcji, jak głosi etykieta, użyto chmielu aromatycznego i goryczkowego, a także słodu jęczmiennego i drożdży dolnej fermentacji (o wodzie nie wspominając). 

Alkohol 5,3%, Ekstrakt 12,5%

Zapach w butelce jest ładny, rześki, wyraźnie chmielowy. W szklance czuć wyraźnie, że daje chmielem, ale są także nuty słodowe, które ładnie balansują całość.

Kolor intensywnie żółty, niemal fosforyzujący. Wysycenie CO2 niskie. Trunek nie jest idealnie przejrzysty i nie pieni się przesadnie podczas nalewania. Piana jest jednak gęsta, ładna o drobnych i średnich pęcherzykach.

W smaku czuć wyraźnie bardzo przyjemną goryczkę, podkreśloną wyraźną, wytrawną, nieco ziemistą nutą. Bardzo dobra propozycja i faktycznie, jeśli ktoś tęskni za smakiem piwa "jak dawniej", to jest to piwo dla niego.

Konstancin Pszeniczne Niefiltrowane to propozycja, do której uwarzenia użyto słodów: jęczmiennego i pszenicznego, chmielu aromatycznego oraz drożdży górnej fermentacji. Co ciekawe, zawartość alkoholu i ekstraktu jest dokładnie taka sama jak w przypadku poprzedniej propozycji.

Zapach w butelce jest silnie drożdżowy, nieco alkoholowy. W szkle przedstawia się lepiej - czuć pszeniczną świeżość i wskazane nuty bananowe. Jest nieźle.

Kolor dość ciemny, jak na piwo pszeniczne. Aby uzyskać właściwą mętność, warto dobrze zakręcić końcówką piwa w butelce, by dostać się do całych piwowarskich drożdży - dopiero wtedy płyn nabiera właściwego charakteru. Piana jest gęsta, drobnopęcherzykowa, bardzo ładna.

Piwo kwaskowe, o wyraźnie bananowej nucie. Trochę za bardzo czuć alkohol, ale poza tym jest to typowe piwo pszeniczne. Dobre i entuzjaści gatunku powinni być usatysfakcjonowani. 

Dodatkowym atutem obu propozycji jest nieprzesadnie wygórowana cena.

wtorek, 5 lipca 2016

Cztery Chmiele


Okocim
Kolejne Piwo Okocimskie z serii Historycznych Etykiet. Etykiety faktycznie robią dobre wrażenie i aż miło kupić tak przystrojoną butelkę.

Alkohol 5,5%, Ekstrakt 11,4%

Zapach w butelce to niestety gotowane warzywa. Do tego "szkło" i nuta chmielowa, która łączy wszystko. Dopiero w szklance ta nuta przeważa i jest przyjemna. Do tego wyczuć można odrobinę ziół. 

Piwo jest jasne, ale nie "słomka", przejrzyste. Wysycenie CO2 średnie. Piana nie najładniejsza, średniopęcherzykowa, szybkoopadająca. Lacing zerowy.

Smak goryczkowy (głupio by było, żeby był inny w piwie o takiej nazwie), ale jakiś nienaturalny. Do tego goryczka przełamana jest jakimś trudnym do wychwycenia absmakiem i zastanawiam się, czy to nie wspomniane na początku warzywa.

Ocena raczej na minus. To, co mi się w tym piwie podobało najbardziej to etykieta...

poniedziałek, 4 lipca 2016

Książęce Golden Ale


Najnowsza edycja Książęcego, to jak głosi etykieta piwo z brytyjskim stylu Golden Ale. Etykieta obfituje z resztą w informacje. Oznajmia, że do jego produkcji użyto 5-ciu odmian chmielu, ale informację o jakie odmiany chodzi znajdujemy dopiero na stronie producenta (UK Golding, Sovereign, Pilgrim, Target oraz Mosaic). Ponadto piwo zawiera słód jęczmienny typu Pale Ale.

Z innych informacji z etykiety: Alkohol 5,2%, Ekstrakt 12,5%, IBU: 18, Barwa: Jasne.

Zarzucony tymi danymi przystępuję do badania piwa za pomocą własnych zmysłów.

Zapach w butelce jest "szklano"-chmielowy, nieco cytrusowy, nieco chemiczny. Z pewnością nie czuć tu czystego, naturalnego chmielu. W szklance jest dużo lepiej (brak charakterystycznego "butelkowego" zapaszku), ale także mniej intensywnie czuć chmiel. Można za to wyczuć delikatny aromat grillowanego mięsa - nie jest to aromat przykry, ale bardzo zaskakujący. Może jest to pewna żywiczność?

Kolor piwa jest miodowy, złocisty, a trunek prawie idealnie przejrzysty. Wysycenie CO2 jest średnio niskie. Uwagę przykuwa ładna, mleczna piana (którą doskonale widać na zdjęciu). Jest to piana o drobnych pęcherzykach, powiększających się w górnej warstwie piany. Jest dobrze zbudowana, opada bardzo powoli i nieźle klei się do ścianek szklanki.

Smak jest lekko chmielowo-cytrusowy, ale czuć też delikatny, charakterystyczny smak mięsa z grilla. Nie możliwe, bym zasugerował się zapachem - ten posmak faktycznie tam jest. Zaskakujące, ale przyjemne doznanie. Do tego delikatnie kwiatowe nuty.

Mimo, że piwo to nie stanie się moim ulubionym, to jest to ciekawa propozycja, którą moim zdaniem warto samemu sprawdzić.

Inne Książęce:

niedziela, 3 lipca 2016

Piwo Eksportowe


Okocim
Piwo Eksportowe z browaru Okocim, to sezonowa edycja inspirowana historycznymi etykietami. Musze przyznać, że pod tym względem króluje nad innymi markami, bo etykieta jest bardzo stylowa. Pytanie, czy zawartość butelki również. 

Alkohol 5,6%, Ekstrakt 11,9%

Zapach w butelce dość rześki, lekko chmielowy, całkiem przyjemny. Po przelaniu do szklanki jednak traci swoją świeżość, a całość zalatuje metaliczną nutką. W nozdrza uderza także gaz. Piwo jest bardzo mocno nagazowane.

Kolor ładny, jasny, ale nie słomkowy. Zachęcający. Sam płyn przejrzysty i widać wysokie wysycenie CO2 na pierwszy rzut oka.Piana niebrzydka, "brudno" biała. Niestety opada szybko i lacing niemal zerowy.

W smaku czuć gorycz, choć nie cytrusową, a jakąś taką niezdefiniowaną. Drugim dominującym smakiem jest metal. W zasadzie nie jest złe i gasi pragnienie, ale gdy się lekko ogrzeje, do głosu dochodzi mdły słód, pojawiający się w finiszu i psujący wrażenia.