wtorek, 25 lipca 2017

Dolomiti Rossa

Nie tak dawno wypiłem dwa mocno średnie piwa marki birra dolomiti, mimo to nie poddając się spróbowałem trzeciego. Głównie po to, by dokończyć recenzję.

Rossa ma zawartość alkoholu na poziomie 6,7%.

Zapach w butelce jest karmelowo - kawowy. Czuć jednak trochę "mokrej szmaty", co nie jest przyjemne. W kuflu zapach jest lepiej (przynajmniej szmata jest niewyczuwalna).

Kolor pomarańczowy, wpadający w czerwień, co współgra z nazwą. Piana niezła, ale szybko opada. Wysycenie CO2 średnie.

W smaku kawowa goryczka, ale na poziomie obojętności (nieintensywna). Do tego miód gryczany (którego nie lubię). Wypiłem na raz, jako że gorąco i pić się chce, ale ponownie po nie nie sięgnę.

piątek, 21 lipca 2017

Miłosław Warzy Śmiało - Żytnie Session IPA, Sosnowe IPA, Dymione Brown Ale

Piwa z browaru Fortuna, markowane jako Miłosław, bardzo mi "podchodzą", kiedy więc natknąłem się w sklepie na te trzy ślicznotki w bardzo krzykliwych mundurkach, po prostu musiałem je kupić. Coś nowego, miejmy nadzieję przyjemnego. Można zaczynać degustację.

Żytnie Session IPA

Alkohol 4,7%, Ekstrakt 11,5%, IBU 42, EBC 11

Skład:
woda, słody jęczmienne (pilzeński, karmelowy jasny), słód żytni, chmiele aromatyczne (Marynka, Sybilla. Izabella w szyszce), chmiel goryczkowy (Magnum), drożdże (US-05).

Zaleca się serwować w szklance w temperaturze 12-14 stopni.

To tyle, jeśli chodzi o informacje zawarte na etykiecie. Pora od słów przejść do czynów.

Zapach w butelce jest cytrusowy, świeży. Czuć także lekką ziołowość, kojarzącą się z apteką. W szklance czuć odrobię słodowości. Z pewnością nie są to zapachy typowe.

Jak widać na zdjęciu, piana jest ładna i obfita. Od siebie dodam, że dość trwała. Wysycenie CO2 niskie.

Spodziewałem się bardziej cytrusowej goryczki w smaku. To, co otrzymałem to gorycz raczej kawowa, ale nie kwaśna, co było przyjemnym zaskoczeniem. Smak nie powala - brak mu równowagi i wyrafinowania. Ale wrażenie w ustach dość treściwe.

Sosnowe IPA

Alkohol 4,8%, Ekstrakt 12%, IBU 37, EBC 17

Skład:
woda, słody jęczmienne (pilzeński, monachijski, karmelowy), słód pszeniczny, chmiel (Simcoe, Cascade, Chinook, Citra, Herkules), pędy sosny, drożdże (US-05).

Zaleca się serwować w szklance (choć piłem je w pokalu) w temperaturze 8-12 stopni - szczęśliwie temu wymogowi sprostałem (choć nie biegałem z termometrem, by to sprawdzić).

Zapach w butelce to ponownie cytrusy z lekką apteką. W szklance tym razem zapach cytrusowo-kwiatowy. Wygląda na to, że pędy sosny spełniły swoje zadanie.

Delikatne zmętnienie, piana średnio pęcherzykowa, ale pojawiają się także pęcherzyki duże, w związku z czym jest ona bardzo nietrwała. Lacing występuje za to całkiem niezły. Wysycenie CO2 średnie.

W smaku jest przekombinowane. Goryczka jest cytrusowa, ale lekko chemiczna. Równowagi brak. Czuć żywiczność, ale jest ona obok smaku, więc nie bardzo pasuje. Warto jednak spróbować, bo jest to zdecydowanie coś innego i warto samemu wyrobić sobie zdanie.

Dymione Brown Ale

Alkohol 5,8%, Ekstrakt 13,2%, IBU 20, EBC 45

Skład:
woda, słody jęczmienne (pilzeński, wędzone drewnem drzew owocowych - (wiśnia, grusza, jabłoń), karmelowy, czekoladowy), chmiel (Herkules), drożdże (US-05).

Zaleca się serwować w szklance (u mnie ponownie pokal) w temperaturze 12-14 stopni (a ja pewnie zacząłem je pić, gdy było zimniejsze). 

Zapach w butelce jest karmelowy, z nutami kawowymi i z wyraźnym aromatem wędzenia. W szklance karmel zanika i czuć jedynie dym i kawę.

Piana jest zadziwiająco jasna - spodziewałem się brązu, a jest jedynie bardzo jasny beż. Pęcherzyki średniej wielkości. Wysycenie dość niskie.

W smaku nieźle zbalansowane i zadziwiająco przystępne. Czuć wyraźny aromat wędzenia, ale nie tłumi on innych smaków, więc można się delektować. W finiszu kawa. Smak jest gorzki, ale przyjemny. W mojej opinii bardzo udany trunek.


poniedziałek, 17 lipca 2017

Młynarz i Dudziarz z Browaru Profesja

Obiecujące etykiety (z tyłu narysowano Krasnoludy), klasyczne butelki, zupełnie nierówno rozlane piwo - Browar Profesja, czyli rzemieślniczy browar w Wrocławia.

Młynarz

Etykieta informuje nas, że jest to piwo w stylu American Wheat. Powinno być więc piwem pszenicznym, z dodatkowym kopniakiem chmielowym.
W składzie: woda, słód jęczmienny (pilzeński, carmel pils), słód pszeniczny, chmiele (warrior, Cascade, Citra, Challenger, Simcoe, Amarillo), drożdże (Califormia Ale).

Alkohol 4,9%, Ekstrakt 11,5%

Zapach w butelce to porządny, świeży chmiel, podobnie jak po przelaniu do szklanki.

Barwa nieco mnie zawiodła - jest brudno brązowa, mętna. Piana niezła, dość gęsta, ale szybko opada, bez lacingu.

Smak jest zaskakująco kwaśny, bardzo brak mu równowagi. Mocno cytrynowy (zarówno miąższ jak i skórka owocu daje się wyczuć). Goryczka bardzo znikoma. Piwo zdecydowanie przekombinowane, niezbilansowane. Niby bogata mieszanka, a efekt jak na taki skład nikły.

Dudziarz

Piwo w gatunku Strong Scotch Ale / Wee heavy - nigdy wcześniej go nie próbowałem.
W składzie: woda, słód jęczmienny (pilzeński, monachijski ciemny, wiedeński, special x, whisky), słód pszeniczny, chmiele (magnum, hallertau tradition), drożdże (scottish ale).

Alkohol 9,6%, Ekstrakt 20%

Zapach w butelce jest czekoladowo śliwkowy z torfową nutą (jak w whisky), silnie dymiony. W szkle czuć głównie mocno uwędzoną śliwkę.

Kolor ciemno brązowy, piana znikoma (co nie dziwi przy takiej zawartości alkoholu).

W smaku czuć piwo palone, karmelowe z posmakiem wędzonych owoców (śliwka, rodzynki). Finisz czekoladowy. Bogaty, zdecydowany smak. Jestem pewien, że nie każdemu przypadłby do gustu, ale mnie wydał się bardzo ciekawy, chociaż zdecydowanie mało piwny. Z ciekawości warto spróbować.


To było moje pierwsze zetknięcie się z Browarem Profesja, ale myślę, że nie ostatnie. Szczególnie, że zostałem poczęstowany i na to liczę w przyszłości :)

wtorek, 4 lipca 2017

Okocim Mocne Dubeltowe

Kupiłem je w puszce, bo nie było wyboru. Puszka jednak nie byle jaka, bo o pojemności 1 pinty (568 ml), a do tego okraszona sporą ilością informacji o zawartości. Duży plus za browaru za takie podejście do tematu.

Alkohol 7%, Ekstrakt 14,7%, IBU 21

Producent zaleca podawanie tego lagera schłodzonego do 6 stopni, koniecznie w kuflu. Ja piłem w pokalu, ale na walory smakowe to raczej nie wpłynęło.

Jako, że piłem je w wersji puszkowej, o zapachu w butelce nie ma mowy. Przelane do szkła natomiast przejawia aromaty karmelowe.

Kolor to "głęboki bursztyn", jak zaznaczono na opakowaniu. Faktycznie - taki właśnie jest. Wysycenie średnie. Piana dość solidna i jak na produkt koncernu, w dodatku puszkowy, bardzo trwała. Lacing istnieje, choć nie jest piękny.

W smaku przyjemnie zaskakująca, zbalansowana goryczka. Ładnie rozchodzi się po ustach, smakuje i gasi pragnienie. Nie wykręca.

Za tę cenę to świetny produkt. Piwo codzienne dla prawdziwych amatorów pienistego trunku!

poniedziałek, 3 lipca 2017

Dolomiti

Włoskie piwo w małych butelkach spodobało mi się od razu, gdyż mam sentyment do Peroni Nastro Azzurro. Piłem je na wakacjach i tak mi się właśnie kojarzy. Niestety Dolomiti nie ma z nim nic wspólnego. 

Najpierw sięgnąłem po butelkę z jasną etykietą z zielonym otokiem. Pils o zawartości alkoholu 4,9%. Otworzyłem.

Zapach w butelce jest nieco warzywny, nieprzyjemny. W szklance niestety bardzo się nie poprawia.

Wysycenie wysokie, piana za to bardzo słaba. Barwa jasna, przejrzysta.

W smaku gorzkie, ale mało wyrafinowane. Smaku jest mało, wrażenie w ustach nijakie, wodniste. Jedyna jego zaleta jest taka, że gasi pragnienie w upalny dzień (zimne i mokre). Nie polecam.


Następnie do szklanki powędrowało Doppio Malto z butelki o złocistej etykiecie. Alkohol 8%.

Zapach w butelce słodkawy i mało zachęcający, ale już w szklance staje się przyjemniejszy, słodowo - drożdżowy.

Piana znikoma przy raczej wysokim wysyceniu. Kolor ciemniejszy, dostojniejszy, jasno miodowy. Nadal pełna przejrzystość.

Jest treściwsze od pilsa, ale nadal ma za mało smaku. Goryczka także jest lepsza, ale nadal niezadowalająca. Moim zdaniem także można je sobie odpuścić.

sobota, 24 czerwca 2017

Cornelius IPA

India Pale Ale Cornelius
Cornelius Craft India Pale Ale zakupiłem w tegorocznej akcji "Festiwal Piwa". Wcześniej próbowałem innych specjałów Corneliusa z tej serii.

Alkohol 6,5%, Ekstrakt 15,5%

Zarówno zapach w butelce jak i w szklance jest mocno cytrusowy, z lekko kwiatowymi nutami, które łagodzą wrażenie. Zachęcający.

Piwo jest niefiltrowane, z osadem drożdżowym na dnie. Jest więc mętne, o barwie ciemno pomarańczowej. Piana ładna, biało - pomarańczowa, średnio trwała. Wysycenie CO@ niskie do średniego.

Smak jest mocno cytrusowy. Goryczka raczej średnio intensywna w stylu skórki pomarańczowej, uderza dopiero na finiszu. Dość dobre wrażenie w ustach. Treściwe.

Podsumowując - jest to piwo nieco powyżej średniej. Zaskakująco przyzwoite. Przyjemność z picia jest, a i skupiając się na smaku nie ma wstrętu i chemicznego posmaku. Godne polecenia jako budżetowa IPA.

piątek, 23 czerwca 2017

Górniak

Perun Pale AleW tym przypadku Górniak to nie Edyta, ale Pale Ale od Peruna. Poprzednio zakupiłem kilka sztuk, zasmakowały mi (pisałem o tym tutaj) i postanowiłem kontynuować przygodę z produktami tego browaru.

Etykieta opisuje w szczegółowe informacje. Resztę chciałem doczytać na stronie, ale niestety brak na niej informacji o tym piwie. Cóż - trudno.

Autorem jest Adam Czogalla. Tradycyjnie pozdrawiam.

Opisywać etykiety nie będę. Postanowiłem tym razem zamieścić jej zdjęcie i w ten sposób podzielić się z moimi czytelnikami.

Górniak Pale AleZapach w butelce jest kwaśnawy, ale kwaśnością cytrusową, a nie chemiczną. Po przelaniu do szklanki wzbogaca się o nuty chmielowo - kwiatowe. Całkiem przyjemne.

Wygląd właściwie wzorcowy. Piękna barwa ciemnego bursztynu, trunek nieprzejrzysty. Piana biała, sztywna, drobnopęcherzykowa. Bardzo ładna i dość trwała, pozostawiająca na szkle odrobinę delikatnej koronki. Wysycenie CO2 niskie.

W smaku czuć niezłą goryczkę - nie jest bardzo intensywnie gorzka, ale jednak surowa. Niestety słabo zbilansowana, więc w smaku nic więcej się nie dzieje i próżno doszukiwać się w nim innych nut.