Skusiłem się dzisiaj na Bombina Blues - Robust Porter od Ursy. Pierwsze wrażenie, to waniliowe lody na patyku w mocno czekoladowej polewie. Nieco zbyt słodkie. Piłem powoli, piwo ocieplało się i gdy dotarło mniej więcej do temperatury zalecanej (10-12 stopni) wrażenie przesłodzenia zniknęło. Piwo zmieniło się w smaczny, sycący i mocno czekoladowy napój. Nie jest to piwo w moim ulubionym stylu, ale muszę przyznać, że potrafi zaskoczyć. Polecam zatem zastosować się do wskazań producenta, by wyciągnąć z niego maksimum przyjemności. Dla porządku podaję dane statystyczne - Ekstrakt 15%, alkohol 6%.
wtorek, 21 stycznia 2014
niedziela, 19 stycznia 2014
Wesołych Świąt
Nie - nie odbiło mi z tymi życzeniami. "Wesołych Świąt" to nazwa Świątecznego Ale od Browaru Gościszewo. Ciemne piwo o tej nazwie zawiera przyprawy, które mają przywoływać na myśl Święta Bożego Narodzenia - cynamon, wanilię i gałkę muszkatołową. Jest smaczne, gładkie i dość nieskomplikowane, ale czy tego oczekiwałbym od świątecznego piwa? Z pewnością nie zaskakuje i nie urzeka. To po prostu solidne piwo, w smaku podpadające pod bardzo delikatnego Portera. Nawet procentowa zawartość ekstraktu (16) i alkoholu (6,5) przypomina Porter. niedziela, 12 stycznia 2014
Piątkowe winne spotkanie
W piątek odbyło się rodzinne spotkanie na wino i sery. Posiedzieliśmy, nie powiem, 8 godzin, w czasie których wypiliśmy 4 butelki wina. Wszystkie godne polecenia, co zgodnie z sumieniem niniejszym czynię.
Na pierwszy ogień popłynęło Teja Roja - smaczne, idealne na początek wieczoru, gdyż wydało mi się najłagodniejsze. Z serem komponowało się dobrze - podkreślało smak łagodniejszych, kremowych gatunków oraz skutecznie przepłukiwało usta po ostrzejszych.

Następnie Rioja Baron de Barbon oraz Vina Labarta. Obie zbliżone (nie jestem znawcą win, ale i blog jest dla zwykłego człowieka), obie smaczne o wyrazistym smaku. Te już komponowały się doskonale także z ostrzejszymi gatunkami, choć łagodnych serów lepiej nimi nie popijać, jeśli chcemy poczuć smak sera.
Ostatnią pozycją winną tego wieczora była Rioja Monte Rojo. Cierpki smak, ale w dobrym znaczeniu tego słowa. Bardzo zdecydowane, mocno owocowe, aromatyczne.Wręcz wyborne zakończenie winnej części wieczoru.
Kaca tradycyjnie brak... w przypadku większej części uczestników spotkania.
piątek, 10 stycznia 2014
AIPA - Browar Wojkówka
Spróbowałem AIPA z Browaru Z&Z w Wojkówce, chociaż opakowanie nie jest zachęcające. Miałem wręcz wrażenie, że browar ten stara się odstraszyć klientów. Później jednak pomyślałem, że może słusznie robią - w końcu to piwo ma być dobre, a nie opakowanie. Skoro tak, to może oszczędności płynące z tak surowej etykiety utopili w piwie. Muszę przyznać, że zostałem mile zaskoczony. AIPA to cytrusy na chmielu. Bardzo orzeźwiający, bogaty smak, któremu zarzucić można niewiele. Myślę, że stałem się wielbicielem tego produktu. Jak napisano na opakowaniu - jednorazowo powstaje tylko 1500 piw. Niepasteryzowany, nieutrwalony, niefiltrowany trunek to 13% ekstraktu i 4,5% alkoholu. niedziela, 5 stycznia 2014
Piwa Marcowe
Miałem okazję spróbować ostatnio dwóch piw marcowych. Oczywiście z okazji skorzystałem, dzięki czemu mogę teraz porównać je i podzielić się wrażeniami.
Pierwszym z nich było Miłosław Marcowe. Produkt browaru Fortuna w Miłosławiu to orzeźwiający lager warzony w otwartych kadziach. Piwo jest pasteryzowane i jest produktem dolnej fermentacji. W odbiorze przyjemne, rześkie, słodkawe, ale z delikatną goryczką pojawiającą się już po przełknięciu piwa. Solidny produkt wart swojej (relatywnie niewysokie 4-5 PLN) ceny. Ekstrakt 13,2%, alkohol 6,0%.
Drugim były Dymy Marcowe z browaru Pinta. To piwo z kolei to ciemne marcowe dymione, czyli uwarzone z dodatkiem wędzonego słodu. Wiele spodziewałem się po tym produkcie, gdyż Pinta należy do moich ulubionych browarów. Niestety ta pozycja nie spełniła moich oczekiwań. Piwo posiada wędzony posmak, niestety poza tym to słodkawe, rozwodnione, kwaśnawe piwo, które niczym pozytywnym się nie wyróżnia. Za tę cenę (7,5-8,5 PLN)z pewnością nie warto. Ekstrakt 13,1%, alkohol 5,0%.wtorek, 31 grudnia 2013
Raciboskie Rżnięte
Piwo Raciborskie Rżnięte okazało się być wcale niezłym napitkiem. Smak dość bogaty, jak na ciemne piwo pasteryzowane - słodkawy, palony, lekko karmelowy. Co prawda wysycenie niziutkie, a i goryczki nie uświadczysz, ale bardzo przyjemne do lekkich posiłków, bez mocnych akcentów.
Za tą cenę (około 4,30 PLN) warto spróbować samemu.
sobota, 28 grudnia 2013
Świąteczne - piwo sezonowe

Kolejny produkt browaru Okocim zawiódł mnie trochę. Jest co prawda, jak napisano, korzenny, nieco nawet piernikowy, ale smak jest tak delikatny, ze prawie go nie czuć. A co czuć? Głównie wodę... Ten trunek jest tak rozwodniony, ze niewiele smaku w nim zostało. Być może trafiła mi się kiepska partia, ale fakt pozostaje faktem. Po piwie sezonowym na święta spodziewałem się więcej. Zarówno smaku jak i zapachu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



